
Z angielskiego search engines , czyli wyszukiwarki, to narzędzia, które na dobre zagościły w internecie. Wraz z ich rozwojem i wzrostem zapotrzebowania można zaobserwować równoległy rozwój zjawiska nazywanego black seo. SEO to z angielskiego ................................ Nie wiele to mówi?
Już tłumaczę. SEO , nazywane przez polskich znawców tego systemu pozycjonowaniem stron, są to działania, które podejmuje webmaster, mające na celu osiągnięcie jak najwyższej pozycji w wyszukiwarkach. Jeżeli strona jest wartościowa merytorycznie, dobrze zrobiona, a jej autor używa dozwolonych technik nie ma w tym nic złego.
Dozwolone techniki to wymiana linkami z innymi wartościowymi stronami o podobnej tematyce, dodawanie do katalogów, a przede wszystkim dbanie o to aby sama zawartość strony przyciągała do niej userów. Jak w każdym środowisku znajdą się jednak osoby, które wolą pójść na skróty i za wszelką cenę dążą do wysokiej odwiedzalności swojej witryny. Oni korzystają z metod black seo. Ich strony to często pomieszane ze sobą słowa kluczowe, zawartość merytoryczna jest praktycznie zerowa a fraza, na którą optymalizują swoją stronę odbiega od jej prawdziwej zawartości. Każdemu internaucie przynajmniej raz zdarzyła się sytuacja, kiedy w opisie wyszukiwarki przeczytał o czym innym, a jako zawartość wyskoczyła mu ferma linków, lub niechlujnie prowadzony serwis o innej tematyce. Aby tego uniknąć twórcy wyszukiwarek wprowadzają coraz, to nowsze algorytmy mające na celu uniemożliwić, lub chociaż ograniczyć skutki złego pozycjonowania. Jednak często się zdarza, że niedługo po wprowadzeniu w ruch nowego algorytmu jest on wychwytywany przez środowisku pozycjonerów i wykorzystywany do wiadomych celów. Mimo, że wiele systemów wciąż pozostaje tajemnicą programistów lub jest co jakiś czas zmieniana, to pewne spamerskie techniki stosowane są niezmiennie od lat i co gorsza przynoszą efekty. Jedną z technik jest spamowanie katalogów, zakładanie sztucznych blogów linkujących do wybranej strony, lub stosowany przez co głupszych mało efektywny spam w komentarzach. Dużą popularnością cieszą się także specjalne programy spamerskie, które same automatycznie umieszczają odnośniki w wybranych miejscach sieci.
Nosił wilk razy kilka...
To staropolskie przysłowie trafia w samo sedno. Nawet, jeśli po zastosowaniu nieuczciwego seo, uda nam się na chwilę zasiąść na pierwszych stronach wyszukiwarki, to prędzej, czy później jej roboty wykryją, że blefujemy, a wtedy czeka kara w postaci filtru. Strona, która dostanie filtr, bez znaczenia ile posiadałaby linków i odnośników do swojej strony, bez znaczenia na page rank i zawartość spada na bardzoo odległą często dwusetną, lub dalej pozycję. Oczywiście przez następne kilka tygodni, jak nie miesięcy nie ma co liczyć na skok choćby o kilka pozycji wyżej.
Jak widać nie warto oszukiwać. Dużo lepszą i dającą więcej satysfakcji metodą jest stworzenie strony o wartościowej i interesującej tematyce. Wtedy internauci będą sami polecać ją znajomym i dodawać na swoje strony. Oczywiście nasza pomoc w postaci aktywnego pozycjonowania i optymalizacji też jest bardzo wskazana, ale z użyciem dozwolonych metod. Serdecznie do tego zachęcam, bo tylko wtedy możemy liczyć na trwałą i wysoką popularność naszej witryny.